Pages

______________________________________________________________________

______________________________________________________________________

wtorek, 28 marca 2017

Ważny komunikat w sprawie działalności Pustelni Czatachowa (o. Daniel Galus)



KOMUNIKAT KANCELARII KURII DIECEZJALNEJ PŁOCKIEJ

Powiadamiamy duszpasterzy i wiernych diecezji płockiej, że działalność Pustelni w Czatachowie (o. Daniel Galus) nie posiada aprobaty Metropolity Częstochowskiego, ks. arcybiskupa Wacława Depo. Dotyczy to również działającej przy tzw. Pustelni Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa.

W związku z tym apeluje się do kapłanów i wiernych świeckich o powstrzymanie się od organizowania wyjazdów zbiorowych i indywidualnych do tego miejsca. Przypominamy starożytną zasadę św. Ignacego Antiocheńskiego: „Nie czyńcie nic bez biskupa, […] kochajcie jedność, unikajcie podziałów»” (List do Filadelfian, 7, 1)

Płock, dnia 27 marca 2017 r.

Ks. dr Piotr Grzywaczewski
Kanclerz Kurii
Wikariusz Biskupi ds. Sakramentalnych


Źródło informacji: http://diecezjaplocka.pl/

58 komentarze:

Krzysztof S pisze...

Przepraszam! A co jest powodem zaprzestania? I dlaczego dyskusja o dzieciach i łacinie?

Anonimowy pisze...

Nic złego nie robi ten ksiądz wręcz przeciwnie komu nie pasuje pewnie masonom i djabły to niech oni idę do diabła a my Ci prawdziwych kapłanów

Mariusz pisze...

Nie ma potwierdzenia tego stwierdzenia

Mariusz pisze...

Ojcu Pio też robiono problemy a był świętym człowiekiem ten z ogonem zaczyna działać jednak niech wie zw Jezus żyje i czuwa

Mariusz pisze...

Ja się nawrócilem właśnie tam w pustelni dostałem łask modlę się za księży Biskupów i parafie gorliwie niż kiedyś więc nie rozumiem tego wpisu. Oby wielu było takich jak ojciec Daniel świat byłby piękny a Jezus szczęśliwy. Oczywiście jeśli jest to prawda mam nadzieję że Jezus dopomóc Nam.

Mariusz pisze...

Mam tylko nadzieję że nie chódzi tu o pseudo konkurencję z Oborami bo należą do diecezji Plockiej bo to by się Naszemu Panu nie spodobało. Dlaczego pozostałe diecezje mic nie piszą

Unknown pisze...

Paradoksem jest cytować za listem do Filadelfian "unikajcie podzialow", jednocześnie takowe wprowadzając. Czemu zaszczuwacie katolików przeciwko sobie?

Anonimowy pisze...

Umiłowani Bracia i Siostry ,w ramach odpowiedzi na różne informacje wstrzymujące lub zakazujące przyjazdy na nasze spotkania i mówiące, że nie ma aprobaty Ks. Arcybiskupa Wacława Depo Metropolity Częstochowskiego dla naszej Wspólnoty i działalności ewangelizacyjnej z nią związanej, chcę odpowiedzieć, że mamy aprobatę i błogosławieństwo naszego Ks. Arcybiskupa. Aprobatę tą Ks. Arcybiskup wyrażał wielokrotnie w czasie moich spotkań z Nim, a świadkami tego byli Kapłani, którzy w tych rozmowach brali udział.
odpowiedzialny za Wspólnotę MiMJ

O. Daniel Galus

Anonimowy pisze...

Ludzie, trochę wiary w Kościół. Biskup prosi, to się słucha. Jeśli to dzieło Boże to i o. Daniel sam posłucha swojego biskupa.
Biskup nie podał szczegółów, to może mamy na razie nie dopytywać, nie komentować. Bądźmy posłuszni.

Anonimowy pisze...

Czyli podane źródło podaje nieprawdziwe informacje? Pytam szczerze zaniepokojony.
Przykre byłoby, gdyby katolicki portal (kurialny?) podawał do wiadomości zakłamane (niesprawdzone) wiadomości.

Anonimowy pisze...

Wobec takiej postawy biskupów , Nasza wiara w Boga się nie liczy ! Świadomie sami odciągają chrześcijan od Kościoła ! Śmiem twierdzić że jednak mamy do czynienia z masonami ! Ja uwielbiam te piękne msze św. prowadzone przez o. Daniela , o. Łukasza <3 . Depo może Sobie zabraniać ! Pewnie nie pasują Mu składki od wiernych - Za mało ???? Może nie damy wcale , skoro biskup zabiera Nam chrześcijanom to My Uwielbiamy , to w odwecie My też możemy coś zabrać !!! Mam nadzieję że to KIEPSKI ŻART i oby jak najprędzej został zdementowany !!!!

Anonimowy pisze...

Apel do kapłanów i biskupów - http://www.conchiglia.net/C/17.352_PO_Inganni_satanici_di_Bergoglio_in_Amoris_Laetitia_responsabilita_dei_Cardinali_25.01.17.pdf

Anonimowy pisze...

Owszem Ojcu Pio też robiono zakazy i nakazy, żył tez kilka lat w odosobnieniu, ale Ojciec Pio był posłuszny i nigdy złego słowa nie powiedział i nie pozwolił mówić na kościół. Wielokrotnie powtarzał, że najważniejsze w świętości jest posłuszeństwo swoim przełożonym, nawet jeśli się z czym nie zgadzamy. Jeśli rzeczywiście jest to dzieło Boże to o. Daniel będzie posłuszny, jeśli nie to na pewno nie będzie to pochodziło od Boga. I pamiętajmy kochani, że żaden święty, żaden charyzmatyk nie może przysłaniać nam Boga i tego co w naszej wierze jest najważniejsze. Może jedynie wskazywać nam drogę i cel naszego ziemskiego życia. Z Bogiem 😊

Anonimowy pisze...

Smuci mnie bracia wasze wypowiedzi przeciw posłuszeństwu i mowa agresywna. - przypomnijmy sobie co jest owocem Ducha Świętego (1. Miłość
2. Radość
3. Pokój
4. Cierpliwość
5. Łaskawość
6. Dobroć
7. Uprzejmość
8. Cichość
9. Wierność
10. Skromność
11. Wstrzemięźliwość
12. Czystość. )
To wszystko
Dla chrześcijanina nie powinno być różnic kto odprawia Mszę św. i w jakiej formie- ponieważ on widzi ofiarę Paniską i Bóg się dla niego liczy a nie forma, miejsce czy ksiądz. Oczywiście może być tak że któraś z tych życzy pomaga lepiej przeżyć Mszę Św. Ale trzeba widzieć Boga a nie skupiać się na tych rzeczach.
Co do posłuszeństwa ( wierność) jest to piękna cnota dusz świętych cierpią ale są posłuszne ( św.s.Faustyna- spowiednikiem raz kazał jej nie słuchać głosu Pana i posłuchał anasz Pan powiedział jej że się raduje z jej posłuszeństwa mimo iż go nie słuchała aż spowiednik jej na to pozwolił)

Niech was Bóg błogosławi i czuwa nad tą sprawą ( bądź wola twoja) Amen.

teresa rakoczy pisze...

Przykre. Módlmy się do Boga o wskazówki,w tych ciemnych czasach łatwo się nam pogubić. Jedno jest pewne- Kościół od dawna jest niszczony " od środka " . Przed przyjściem Chrystusa będą dokonywały się cuda i będą fałszywi prorocy. Jednak " po owocach ich poznacie ". Jak mniemam Ojciec Daniel pomaga ludziom . Módlmy się za Niego i za Jego przełożonych o Mądrość i rozeznanie Woli Bożej!!! . Mam nadzieję że to tylko nieporozumienie. Bóg zapłać wszystkim dobrodziejom. Szukajmy odpowiedzieć u Pana w Piśmie świętym, przyjmujmy Sakramenty Święte.

Bożena Kopcińska pisze...

Dokładnie

Lucyna Bochynek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Język fanów wspólnoty mnie przeraża! Gdzie tu miłość? Zrozumienie? Czy jest aprobata biskupa czy nie módlmy się i uczestniczmy w mszach świętych gdzie się da! A posłuszeństwo w Kościele jest bardzo ważne. Tak rodzą się bez niego herezje i zje myśli.

Anonimowy pisze...

Nasze zycie duchowe ktore chcemy doprowadzic do ładu, chca zniszczyc osoby z tego co widzę chyba wrogie Wspólnocie .... tam gdzie zawsze dzieje się dobrze zawsze musi wkroczyc cos od szatana. Jemu działanie ewidentnie widoczne pochodzace od Boga, nigdy nie podobalo sie diabłu... a wiec szuka ludzi ktorzy beda szukali dziury w całym... masakra jakas

Ani pisze...

Amen

Anonimowy pisze...

Podgląd

Edytuj


Anonimowy pisze...
Po owocach ich poznacie...
Uczniowie Pańscy zabraniali gdy widzieli jak ktos wyżuca złe duchy bo nie chodził z nimi. Na To Jezus im powiedział nie zabraniajcie mu...dobrze czyni.Takie mniej więcej mogliśmy w niedziele usłyszeć czytanie.
Skoro O.Daniel dobrze czyni,są dobre owoce gdzie tu problem?
Podobnie zarzuca się Medjugorje
Tam też biskup Mostaru wypowiada się negatywnie co nie zmienia faktów że są cuda.
Byłem, duchowo się ubogaciłem podobnie jak na spotkaniu z Bogiem u o.Daniela

Anonimowy pisze...

Nie ważne są powody zakazu, najważniejsze jest posłuszeństwo wobec Autorytetu Kościoła. Ojciec Pio, św. Faustyna, to najlepsze przykłady. Bóg wie co robi, to jest próba posłuszeństwa dla nas.

renap2 pisze...

kto takie bzdury publikuje ? na stronie Wspólnoty jest wyjaśnienie http://mimj.pl/

Prymulka pisze...

Fakt,nastały czy antychrysta i toczy się bitwa między tym gnojem a chrześcijaśstwem.Nie ulegają podszedłem złych duchów,tylko walczymy pokornie dla Tego,który oddał za nas swoje źycie,za JEZUSA CHRYSTUSA!Nie ziemi nienawiścią do siebie,tylko pod sztandarem Jezusa i Maryji ruszamy do walki z mocami ciemności.Matka Bozą dała nam do rąk mocny bicz na diabła-RÓŹANIEC.Faktem jest,że w Kościele jest wielu źydo-masonów,którzy jak złośliwy nowotwór niszczą Matkę-kościół.DO WALKI!

Anonimowy pisze...

Dokładne

Hania pisze...

Ale w jakim sensie mabyc posluszny? Przeciez nie dostal zakazu. Jest tylko info z prosba do wiernych o wstrzymanie..tez nie w formie zakazu

Anonimowy pisze...

W jakim piśmie mozna znalaz list do Filadelfian który zalecane przeczytać

Anonimowy pisze...

Kuria ma chyba jakies swoje pisma,kieruje sie innym duchem stąd ten komunikat

Krzysztof Walek pisze...

Nie ma zakazu. Ie dajcie się oszukać. Ojciec Daniel wyjaśnił już to na koncie na fb. Ma aprobatę abp. Depo. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Trzeba być posłusznym jeśli jest komunikat trzeba pytać i już, dialog jest ważny czy jest prawdziwy czy nie prawdziwy kwestia zapytania kurii częstochowskiej po co tak się atakować Jezus jest na każdej Mszy świętej nie tylko u o.daniela , to wiara czyni cuda , trzeba słuchać kościoła Pan Jezus ostrzega nie każdy kto mówi mi Panie Panie wejdzie do królestwa niebieskiego , też jest inny fragment czy nie wyrzucalismy złych duchów w twoje imię , czy nie czynilismy cudów a Jezus mówi nigdy was nie znałem ,, więc jeżeli okaże się że jest wszystko ok to poco tu tyle nie potrzebnych słów że za mało na tace dostaje , że masoni diabły i wogole to nie jest mowa budująca jak Jezusa oskarzali to milczał , i na krzyżu powiedział Ojcze przebacz im bo nie wiedzą co czynią , a Maryja co robiła milczała i wspolcierpiala

Anonimowy pisze...

Pełen tekst komunikatu abp Wacława Depo:

Wobec wielu pytań i wątpliwości, z którymi zwracają się do Kurii Metropolitalnej w Częstochowie Księża Arcybiskupi i Biskupi, kapłani i osoby świeckie, pragnę poinformować, że ks. Daniel GALUS, prezbiter Archidiecezji Częstochowskiej, otrzymał święcenia kapłańskie dnia 26 maja 2007 r. jako członek Wspólnoty Pustelników pw. Ducha Świętego w Czatachowej. Ks. Daniel pragnął prowadzić życie pustelnicze, jednocześnie zapewniając opiekę i posługę kapłańską pozostałym członkom Wspólnoty. Z czasem jednak wokół Pustelni zaczęła tworzyć się grupa osób, która obecnie znana jest jako Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa, natomiast ks. Daniel - nie z polecenia swego biskupa, ale z własnej inicjatywy - rozpoczął posługę duszpasterską w duchu wspólnot charyzmatycznych.

W poczuciu odpowiedzialności za Kościół w wymiarze diecezjalnym, ale również w trosce o dobro duchowe wiernych z Polski i spoza kraju, którzy gromadzą się na spotkaniach modlitewnych organizowanych przez ks. Daniela GALUSA oraz powstałą wokół niego grupę informuję, że Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa nie posiada kościelnego zatwierdzenia. Złożone przez nią projekty Statutu są przedmiotem prac powołanej w tym celu Komisji. Ponadto należy podkreślić, że związana ze Wspólnotą Miłość i Miłosierdzie Jezusa fundacja pod nazwą Fundacja "Anioł Miłosierdzia" nie jest podmiotem kościelnym. Założyły ją i prowadzą osoby świeckie należące do Wspólnoty.

Mając na uwadze powyższe, chcąc zapobiec dalszym kontrowersjom i niejasnościom, wydaje się być właściwe powstrzymanie się od organizowania wyjazdów na spotkania modlitewne organizowane przez ks. Daniela GALUSA oraz Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa do czasu zakończenia prac Komisji, wydania orzeczenia na temat jej działalności. Niniejszy komunikat jest powodowany troską o dobro Kościoła i tworzących go wiernych, którzy poszukują doświadczenia Boga we wspólnotach charyzmatycznych oraz dla zapewnienia właściwej atmosfery do rzetelnego rozeznania tej inicjatywy.

Anonimowy pisze...

Jak można wyciągnąć kawałki tekstu, wyrwane z kontekstu. Każdy rozumujacy człowiek niech pomysli sam. Jest napisane powstrzymac się do momentu rozstrzygnięcia sprawy. Poparcie abp Depo jest ogromne,ale musi być to wszystko zbadane i przejść odpowiednie procedury.

Anonimowy pisze...

W Czatachowie doznałam wielu łask. Jednak z niepokojem od kilku lat dostrzegam brak woli ze strony WMiMJ chęci formalnego ostatecznego uregulowania swoich spraw. Brak pokory i szukanie wymówek, że coś nie jest wyraźnie zakazane, nie jest dobre w obecnej sytuacji. Komunikat AB. Depo ma poważny wydźwięk, gdyż wprost wynika z niego, że Ojciec Daniel nie ma wyraźnej zgodny na prowadzenie/przewodzenie ? WMiMJ. Właściwie czekam na wyjaśnienia na stronie WMiMJ czy Ojciec Daniel w ogóle potrzebuje tego typu zgody i jak to ma się do zadeklarowania życia pustelniczego ? Sama WMiMJ również formalnie nie działa w Kościele.?
Zamiast twierdzić że problemu nie ma, lepiej się modlić, dostosować do komunikatu AB Depo i czekać na wyjaśnienie sprawy. TYLKO I AZ TYLE. Wspólnota dla własnego dobra powinna obecnie zawiesić wszystkie spotkania i skupić się na wyjaśnieniach. Każdy do czasu wyjaśnienia sprawy może się modlić we własnym zakresie, czy wspólnie przez internet. Ze strony WMiMJ wynika jednak, że Wspólnota dalej organizuje jakieś spotkania edk i wielkanocne ? Czy w zaistniałej sytuacji jednak może to robić ?
Całej sytuacji nie pomagają wręcz sekciarskie i histeryczne zachowania niektórych członków WMiMJ.
Miłość i Miłosierdzie Jezusa.
p.s. Chciałam z rodziną pojechać do Czatachowy na Wielkanoc, ale obecnie mam poważne obiekcje. Dotychczas oddzielałam WMiMJ od Czatachowy, ale chyba tak się nie da.

Anonimowy pisze...

Zachęcam do odwiedzin stronie poświeconej wspólnocie z Czatachowy:

​https://czatachowa.blogspot.com

Anonimowy pisze...

No nie "czatachowa.blogspot.com" to dla mnie już przesada. Ojciec Daniel ma piękny i głęboki charyzmat uwalniania i to jest dla mnie bezsporne. Podobnie jak to, że kocha Jezusa i ma dobre zamiary, jak większość ludzi jeżdżących do Czatachowy i na Przeprośną Górkę. Modlitwy są piękne i skuteczne. Łaski wielkie. Kropka.
Problem jest w niektórych fanatycznych członkach WMiMJ - z którymi Ojciec Daniel osobiście nie ma nic wspólnego lub nic o nich nie wie. Ponadto problem jest w tym że po tylu latach działalności powinni już ogarnąć się formalnie bez dwóch zdań - ta wieczna prowizorka nikomu już dobrze nie robi. Tym bardziej w tle pojawia się coraz większa "KASA" np dom pielgrzyma, które moim zdaniem nie powinny należeć do Wspólnoty. MAło ludzi rozumie że to będzie w sumie prywatny hotel Wspólnoty ... a nie dom pielgrzyma należący do Kościoła ...jak Wspólnota coś zawali dom pielgrzyma pójdzie pod młotek. Ta "KASA" mnie przeraża. Kilkukrotnie słyszałam wypowiedzi ludzi jeżdżących na spotkania WMiMJ że mają na dzieję na jakąś płatną funkcję ... czy chociażby darmowe utrzymanie przez Wspólnotę "przy okazji" czegoś tam .... :( .... temat rzeka ... Generalnie z Pustelni robi się kolejne "rydzykowo" .. zbytki, kasa, sklepiki, kłótnie o przywileje, w tym "dostęp" do Ojca Daniela, powoływanie się na niego w różnych miejscach, w tym na "układy" z nim itp. ...
Wspólnota powinna hotele zostawić innym, podobnie wyżywienie itd, te sklepiki z dewocjonaliami mnie rażą ...
Jedyna wartość tych spotkań to idea Pustelni, wyciszenia i łask ... ale wszystko zaczyna pokrywać przaśny tumult i zbytki ... Licheń bis.
Niech Jezus tym kieruje dalej.

Nina2 pisze...

Mnie też wyleczono na jednej mszy charyzmatycznej w Bydgoszczy. Przy okazji, bo poszłam tylko z ciekawości jako życzliwy obserwator. Do dzisiaj nie wiem, co tam zadziałało: Jesus? Duch Św.? anonimowy zakonnik? jeszcze coś innego? Odtąd doiformowuję się z netu o tych mszach. A choremu ważny fakt uzdrowienia a nie nazwisko lekarza.
Na msze ojca Daniela tłumy walą po masowe uzdrowienia. Ciała, bo to zaraz każdemu widoczne. IMHO w sprawie tych uzdrowień powinna działać komisja lekarska, na wzór tej w Lourdes w sprawie uznania za cud. I ostra jak advocatus diaboli w procesach o kanonizację.
Abp wydał zakaz organizowania wyjazdów do o. Danrela? Ale wierni /chorzy / wszyscy chętni mogą sobie zorganizować choćby i autobusy, tu zakazu nie ma.

Dla kurii ojciec Daniel niewygodny, bo
1° zbyt popularny (tj może się odłączyć i stanąć na czele sekty. Tłum spragniony uzdrowień podąży za nim.)
2° nie wiadomo, jak uzdrawia tj czy mocą Jezusa czy Ducha Św. czy (nie daj Boże) Szatana? Stąd ta komisja, która i tak nic nie ustanowi, bo sama takich cudów nie potrafi zrobić.
Jak uzdrawiać wiarą tłumaczy na necie inny charyzmatyk, Witek Wilk. Otóż chodzi o trzy stopnie wiary, z których my, katolicy "niedzielni" (piszę o sobie), mamy tylko pierwszy...
3° Za świętego (oficjalna kanonizacja) można być uznanym w KK dopiero w ileś lat po śmierci. Żywy święty jest dla Kościoła niewygodny. Ojciec Pio też był usuwany w cień – niemniej tłumy spragnione cudu waliły.

No cóż, życzę ojcu Danielowi pomyślności i przetrwania. Też lubiłam go posłuchać przez internet.

Anonimowy pisze...

Ja juz po drugim spotkaniu sie odmienilem, moje zycie zmienilo sie o 360stopni na lepsze....tego nie da sie opisac....modle sie codziennie na różańcu... A kiedys moze pare razy w ciagu 40lat. Chwała Panu.

Bad Boy Blue pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Całkowicie zgadzam się z przedmówcą a niedowiarkom zwrócę uwagę na jeszcze jeden fakt. Otóż ta sekto - podobna wspólnota i jej guru są ogromnie przeczuleni na punkcie krytyki, która mogłaby im zaszkodzić albo chociaż wytknąć negatywne postępki. Wystarczy wejść na ich stronę internetową a zauważycie, że nie można tam zamieścić jakiegokolwiek wpisu negatywnego, każdy jest od razu usuwany a adres IP delikwenta jest blokowany. Podobnie ma się sprawa na YouTube. Na dodatek część forum na stronie wspólnoty jest zamknięta dla zwykłych czytelników i przeznaczona jedynie dla członków wspólnoty, a więc skoro tak bardzo ojciec Daniel boi się jawności to w takim razie widocznie ma coś do ukrycia, tak jak to jest na spotkaniach zamkniętych wspólnoty w Czatachowej, gdzie tylko wybrani doswiadczają "łaski" obcowania i wysłuchiwania nauk Daniela-przewodnika.

Anonimowy pisze...

Szczęść Boże.
Jeździłem do Czatachowy przez osiem razy co miesiąc , widziałem tam różne dziwy , ale osobiście uważam ,że to działanie Ducha Świętego nie ojca Daniela. Za jego pośrednictwem uwierzyłem w Boga. Doświadczyłem uwolnienia z nałogu palenia papierosów , gdzie próbowałem kilkakrotnie i nic nie skutkowało. Znam osoby, które także została uwolnione z różnych nałogów. Znam osoby , które zostały uzdrowione z rożnych nieuleczalnych chorób. Jak ludzie piszą całe życie wywraca się do góry nogami i to jest prawda. Zaczynamy dostrzegać Boga , dobro w swoich bliźnich, zaczynamy im pomagać, zaczynamy szukać Boga wszędzie gdzie jesteśmy. Cieszymy się z każdej okazji spotkania się z nim. Kiedyś nawet do kościoła to szedłem na siłę, aby znajomi i rodzina nie gadali że nie chodzę, teraz po pierwszym wyjeździe nie mogę se darować jak nie pójdę do kościoła w niedziele. Doświadczenia moje polegały na spoczynkach , ale nie tylko w Czatachowie. Na mszy w Częstochowie, na mszy w innych parafiach blisko mojej miejscowości. (Czy to też sekty ?) Wiem ,że Jezus mnie uzdrawia, pokazuje drogę do Boga, a zasługę tą można przypisać także ojcu Danielowi i jego modlitwie z wiernymi. Nie jeździłem tam dla ojca Daniela , tylko dla Boga , w tej miejscowości czuło się miłość i dobro. Dlaczego nikt , nie wspomina o tym , że może to być powtórna historia z ojcem Pio, jak przyszło do niego czterech biskupów po pieniądze , które miał na szpital. Dlaczego nikt nie zainteresował się wcześniej Czatachową tylko dopiero wtedy gdy ojciec Daniel zamierza budować....Historia bardzo znana więc nie będę o tym pisał. Szatan zawsze przeszkadza nam jeśli zbliżamy się do Boga, chcemy wykonać jego plan. Pozostało nam się modlić o pozytywne rozpatrzenie sprawy ojca Daniela i przychylną opinię arb. Depo.
Bóg zapłać za modlitwę w tej sprawie.

Unknown pisze...

Szkoda ze nie dodales ze twoja zona ma orzeczona chorobe psychiczna. Z tytulu ktorej ma rente. Ojciec nie jest winny tej sytuacji. To ty zostawiles zone i rozwiodles sie z nia choc chorowala. W sytuacjach zaostrzenia choroblwego nalezalo zwrocic sie o pomoc do lekarza a nie sie rozwodzic i zwalic wine na wspolnote ! ! ! Dodam ze ta pani obecnke po rozwodzie musi mieszkac w domu dla bezdomnych bo pan "maz" ja wyrzucil....

Zaznajomiony pisze...

Szkoda ze nie dodales ze twoja zona ma orzeczona chorobe psychiczna. Z tytulu ktorej ma rente. Ojciec nie jest winny tej sytuacji. To ty zostawiles zone i rozwiodles sie z nia choc chorowala. W sytuacjach zaostrzenia choroblwego nalezalo zwrocic sie o pomoc do lekarza a nie sie rozwodzic i zwalic wine na wspolnote ! ! ! Dodam ze ta pani obecnke po rozwodzie musi mieszkac w domu dla bezdomnych bo pan "maz" ja wyrzucil....

Ilona Ogieł pisze...

Jak jeździła na te spotkania, to nic dziwnego, że ma chorobę psychiczną i choroba się zaostrzyła. Żeby pomóc takiej osobie musiałaby przestać uczestniczyć w tych spotkaniach a to jest prawie niemożliwe jak się wpadnie w sidła tego charyzmatyka.

Anonimowy pisze...

Sądzę że osoby które nie miały moźliwości bycia na tych spotkaniach nie powinny wogóle oceniać tego co tam się dzieje. Niewątpliwie O. Daniel jest narzędziem w rękach Boga który pomaga większości tam przybyłym aby się modlić do Boga. Zauważam że wielokrotnie o. Daniel prosił by nie przypisywano mu uzdrowień gdyż on tylko jest narzędziem przez które działa Duch święty. Wszytkim niedowiarkom życzę aby mieli możliwość uczestniczenia w takim spotkaniu. Gorąco dziękuję Bogu za dar wiary i możliwości zetknięcia się ze wspaniałymi ludzmi którzy modlili się na Przeprośnej Górce. Niewątpliwie ludzie tam odczuwają miłość radość pokój którego nie można z niczym porównać. Ja również doświadczyłam kilku uzdrowień. Nie sądzę aby przeciwnicy spotkań chcieli słuchać moich świadectw. Pewne jest to że tak pokornego kapłana ciężko znaleść. Jeśli chodzi o rozpad małżeństwa to uważam że wręcz przeciwnie . W moim przypadku były tam słowa poznania iż mój mąż nie jest ze mną szczery i działanie Ducha Swiętego i miłości i pokoju jaki tam doznałam (którego z niczym się nie porówna-nigdy nie czułam się tak wspaniale i bezpiecznie) Bóg mi pomógł. W ciągu kilku miesięcy mój mąż powrócił do domu i przemienił się. Niesamowite. To tylko jedno krótko okrojone doświadczenie z mojej obecnosci w tym miejscu. Naprawdę wydarzyło się tam wiele w moim życiu. Przemieniło się moje życie. Zapewniam iż tam można odkryc sens naszego życia i otrzymac konkretne łaski które odmieniają nasze życie. Jedynym warunkiem jest otworzyc się na działanie Ducha Swietego i pozwolic mu działac i faktycznie nasze życie przemienia się o 180 stopni. Z namacalnych uzdrowien - to doznałam uzdrowienia kręgosłupa, uzdrowienia z alergii i przestał rosnąć mi oponiak w mózgu. Uratował Bog moje malzeństwo i doznałam wielu łask wewnetrznych o których ciężko wytłumaczyc i opowiedziec osobie sceptycznie nastawionej do takich spotkan. Tylko tam uczestniczyłam w spotkaniach charyzmatycznych i wszystkim którzy pragnąć głębiej spojrzeć w swoje życie polecam z całego serca taką formę modlitwy. Uwielbienie Boga jest niesamowite . Radość z przebywania z ludzmi i Bogiem niesamowita. Sądze że 80 procent osób przebywających w takich miejscach niewątpliwie moze potwierdzic przemiane wewnetrzna swoją i najbliższych nie mowiąc o prawdziwych cudach o których nie słychac od czasu do czasu tylko 8 na dziesięć osób opowiada o niesamowitych dziełach Boga w ich zyciu. Z całego serca modlę się za wspolnotę oraz za kapłanów by pomagali ludziom w taki sposob jak ojciec Daniel. Bog dał ten przywilej modlitwy wstawienniczej wszystkim kaplanom i sądze ze gdyby zechcieli to również za ich pośrednictwem działoby się wiele dobra. Zamiast dopatrywać się problemu ktorego nie ma uwierzmy i kochajmy sie wzajemnie jak Jezus nam przykazał. Pozostańcie z Bogiem .Życzę odkrycia Boga a życie stanie się niebem.

Ilona Ogieł pisze...

To skąd tyle kontrowersji, sprzeczności, kłamstwa, bezwzględności, manipulacji, obojętności na drugiego człowieka. Biskup i kapłani przeciwni są, bo zazdrośni o pieniądze jak piszecie a czy ludzie co byli blisko wspólnoty, którzy mają bliskich w tej wspólnocie też są zazdrośni, złośliwi? Czy Duch Św. sieje podziały, nienawiść,?

Anonimowy pisze...

nie widzę nic złego w działalności tej grupy, jeśli ktoś mówi i namawia do nawrocenia sie to jest jak najbardziej ok. A co do biskupów.... no cóż widać wpływy do banku maleją i nie wiadomo za co się teraz paść i wozić w nowych autkach po 200 tyś zł. Słowa papieża o tym że komunizm jest ok świadczą o tym jak władza kościelna jest przesiąknięta złem

Anonimowy pisze...

Nie nam to oceniać, zostawmy to Bogu i naszej modlitwie. Amen

Anonimowy pisze...

Do "Zaznajomionego" - gwoli ścisłości i prawdy. Osoba, o której mowa nigdy nie chorowała psychicznie, a jeśli w tej chwili zapadła na tę przypadłość, o której piszesz to jest to kolejny dowód na niszczący wpływ wspólnoty MiMJ i samego tzw. ojca D. Poza tym to nie mąż wyrzucił tę panią z domu a Sąd na podstawie prawomocnego wyroku za przemoc wobec starszej, niepełnosprawnej osoby orzekł jej eksmisję z zajmowanego mieszkania. Aby być wiarygodnym, trzeba najpierw posługiwać się prawdą a nie operować pół- albo nawet ćwierćprawdami.

Angela1906 pisze...

Zauważyłam, że na każdym forum O.Daniela obrażają te same osoby. Ostatnio byłam w Czatachowej i znów było pięknie Mówicie tu , że tyle rozlamow między katolikami w tej sprawie jest i pytacie czy tak niby działa duch święty Nie tak nie działa duch święty a szatan Do tych samych rozlamow i kłótni doprowadzal w sprawie O Pio czy siostry Faustyny. Jeżeli w pustelni działa szatan to chyba jest to szatan kamikadze, ponieważ jestem którąś osoba z rzedu , która zaczęła codziennie mówić różaniec lub jego część a kiedyś nie przyszłoby mi to do głowy. Zamiast za Kościół chodzę do kościoła Nie wiem co to za szatan , ktory sam sobie w kolano strzela

Ilona Ogieł pisze...

Można chodzić do kościołka, różance odmawiać.
Nasze zbawienie nie będzie zależało od ilości zmówionych zdrowasiek i od ilości noszonych szkaplerzy na szyi.

Ilona Ogieł pisze...

Unknown i amay to dwa w jednym jest wybitnym specjalistą od podstępnych i przewrotnych komentarzy. I chociaż we wspólnocie nieźle narozrabiał i został odsunięty od wielu funkcji, to w komentarzach jest niezastąpiony , Nic dziwnego,że często powtarza, że się nawrócił w Czatachowie.

Teraz się tylko biskup " nawróci " i będzie jak dawniej.

Anonimowy pisze...

Czy naprawdw chcecie rozwalic kosciol wiare bo nam zabieracie gdzie ludzie ida z nadzieja i radosia

Anonimowy pisze...

Nie jestem zbyt religijna, nie mogę się ustosunkować do powyższej dyskusji ale wiem jedno gdy słucham O. Galusa po prostu czuję się lepiej. Jest mi źle to nastawiam net i słucham modlitw ojca nawet robiąc coś tam w domu. Byłoby szkoda gdyby znikł. Ewa

Ilona Ogieł pisze...

Polecam radio Jasna Góra katechezy, rozważania Słowa Bożego ks. S. Kępy, o.Deca, o.S.Jarosza, o.Tlałka (pis?), o. Pelanowskiego, o.M.Ciechanowskiego, o.Ł.Buzuna....

S Sz pisze...

JASNE STANOWISKO I PEŁNA ZGODA ABP.WACŁAWA DEPO NA SPOTKANIA Z O.DANIELEM GALUSEM

WAZNA INFORMACJA W SPRAWIE SPOTKAŃ CZĘSTOCHOWA, 11 MAJA 2017r.

List od ks. Wicekanclerza Mariusza Bakalarza z Kurii Metropolitalnej
w Częstochowie, w Imieniu ks. Arcybiskupa Wacława Depo
Metropolity Częstochowskiego.


Wielebny Księże,

Z upoważnienia Księdza Arcybiskupa Wacława Depo, Metropolity Częstochowskiego pragnę przekazać Księdzu odpowiedź na skierowane do niego pismo z dnia 27 kwietnia 2017r.
Należy zauważyć, iż Komunikat Księdza Arcybiskupa z dnia 3 kwietnia br. nie zawierał zakazu organizowania spotkań Wspólnoty, ale wskazywał, iż biorąc pod uwagę toczące się prace Komisji oraz pojawiające się kontrowersje i pytania o status Wspólnoty, najwłaściwsze byłoby powstrzymanie się od organizowania wyjazdów na jej spotkania do czasu wydania ostatecznego orzeczenia i podjęcia decyzji.
W dniu 2 maja br. zamieszczona została na stronie internetowej Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa podpisana przez Księdza informacja, iż „[…] do czasu wyjaśnienia sprawy związanej z Naszą Wspólnotą Miłość i Miłosierdzie Jezusa odwołujemy nasze spotkania aż do wyraźnej opinii Naszego ks. Arcybiskupa Wacława Depo na ten temat” . Odwołanie spotkań nie nastąpiło zatem na skutek jakiegoś zakazu ze strony Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego, ale było wynikiem decyzji Księdza oraz Wspólnoty.
Odpowiadając na przedłożoną prośbę, ale podtrzymując w pełni zastrzeżenia i treści zawarte w Komunikacie, Ksiądz Arcybiskup Wacław Depo wyraża zgodę na zorganizowanie spotkań Wspólnoty w II i III sobotę maja, jednakże wyłącznie dla wiernych z terenu Archidiecezji Częstochowskiej.

Z należnym szacunkiem

KS. MARIAN BAKALARZ

KOMENTARZ o. Daniela:

W związku z wyżej umieszczonym listem, chcę Was drodzy Bracia i Siostry poinformować iż 20 maja w sobotę od godziny 12.00 do 18.00 ODBĘDZIE się spotkanie modlitewne prowadzone przez Naszą Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa, w Sanktuarium św. O. Pio na św. Górce Przeprośnej.
W tą sobotę 13 maja, w Sanktuarium odbywa się nabożeństwo Fatimskie więc spotkanie modlitewne Młodych będzie połączone ze spotkaniem ogólnym czyli 20 maja.

Ojciec Daniel
ze Wspólnotą MiMJ

Umiłowani Siostry i Bracia
chcę również zapewnić Was, że sprawy związane ze Wspólnotą idą w dobrym kierunku, dlatego bardzo proszę zachowajmy spokój, módlmy się i pokornie czekajmy na decyzję Ks. Arcybiskupa Wacława Depo, która na pewno, będzie dobra dla pożytku duchowego wiernych i dla dobra Kościoła.
Dziękuję Wam za Wasze modlitwy, za Jego Ekscelencję i Wspólnotę, za Waszą miłość i wszelkie dobro.

o. Daniel

S Sz pisze...

JASNE STANOWISKO I PEŁNA ZGODA ABP.WACŁAWA DEPO NA SPOTKANIA Z O.DANIELEM GALUSEM

WAZNA INFORMACJA W SPRAWIE SPOTKAŃ CZĘSTOCHOWA, 11 MAJA 2017r.

List od ks. Wicekanclerza Mariusza Bakalarza z Kurii Metropolitalnej
w Częstochowie, w Imieniu ks. Arcybiskupa Wacława Depo
Metropolity Częstochowskiego.


Wielebny Księże,

Z upoważnienia Księdza Arcybiskupa Wacława Depo, Metropolity Częstochowskiego pragnę przekazać Księdzu odpowiedź na skierowane do niego pismo z dnia 27 kwietnia 2017r.
Należy zauważyć, iż Komunikat Księdza Arcybiskupa z dnia 3 kwietnia br. nie zawierał zakazu organizowania spotkań Wspólnoty, ale wskazywał, iż biorąc pod uwagę toczące się prace Komisji oraz pojawiające się kontrowersje i pytania o status Wspólnoty, najwłaściwsze byłoby powstrzymanie się od organizowania wyjazdów na jej spotkania do czasu wydania ostatecznego orzeczenia i podjęcia decyzji.
W dniu 2 maja br. zamieszczona została na stronie internetowej Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa podpisana przez Księdza informacja, iż „[…] do czasu wyjaśnienia sprawy związanej z Naszą Wspólnotą Miłość i Miłosierdzie Jezusa odwołujemy nasze spotkania aż do wyraźnej opinii Naszego ks. Arcybiskupa Wacława Depo na ten temat” . Odwołanie spotkań nie nastąpiło zatem na skutek jakiegoś zakazu ze strony Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego, ale było wynikiem decyzji Księdza oraz Wspólnoty.
Odpowiadając na przedłożoną prośbę, ale podtrzymując w pełni zastrzeżenia i treści zawarte w Komunikacie, Ksiądz Arcybiskup Wacław Depo wyraża zgodę na zorganizowanie spotkań Wspólnoty w II i III sobotę maja, jednakże wyłącznie dla wiernych z terenu Archidiecezji Częstochowskiej.

Z należnym szacunkiem

KS. MARIAN BAKALARZ

KOMENTARZ o. Daniela:

W związku z wyżej umieszczonym listem, chcę Was drodzy Bracia i Siostry poinformować iż 20 maja w sobotę od godziny 12.00 do 18.00 ODBĘDZIE się spotkanie modlitewne prowadzone przez Naszą Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa, w Sanktuarium św. O. Pio na św. Górce Przeprośnej.
W tą sobotę 13 maja, w Sanktuarium odbywa się nabożeństwo Fatimskie więc spotkanie modlitewne Młodych będzie połączone ze spotkaniem ogólnym czyli 20 maja.

Ojciec Daniel
ze Wspólnotą MiMJ

Umiłowani Siostry i Bracia
chcę również zapewnić Was, że sprawy związane ze Wspólnotą idą w dobrym kierunku, dlatego bardzo proszę zachowajmy spokój, módlmy się i pokornie czekajmy na decyzję Ks. Arcybiskupa Wacława Depo, która na pewno, będzie dobra dla pożytku duchowego wiernych i dla dobra Kościoła.
Dziękuję Wam za Wasze modlitwy, za Jego Ekscelencję i Wspólnotę, za Waszą miłość i wszelkie dobro.

o. Daniel

Ilona Ogieł pisze...

Przez te lata działalności tej wspólnoty, przymykanie oka na to co się działo, teraz owoce jej trzeba utrzymać wybudowany hotel – lecznica w Czatachowie i te osoby, które przebywają na „leczeniu”. Trzeba też utrzymać te osoby, które sprowadziły się w okolice Czatachowy szczególnie Myszkowa. Teraz można poudawać przed ludźmi, że coś się robi. Z interwencjami zwykłych ludzi nikt się nie liczy, o ważności rodziny trzeba pięknie mówić, bo tak wypada, tak trzeba, rok rodziny, ale tak naprawdę nikogo nie obchodzą te osoby, liczy się tylko KASA.

Anonimowy pisze...

Ludzie! Jesteście ślepi!!! Co ten modernizm zrobił z Waszymi mózgami?! Jeździcie na te cyrki, bo jest miło i przyjemnie? W życiu chodzi o krzyż a nie o to żeby było miło, przyjemnie i mieć jakieś uniesienia duchowe. Nie wiem kto Was uzdrawia, bo Boga tam nie ma. Ta sekta w pewnej sferze zniszczyła mi życie...

Prześlij komentarz



______________________________________________________________________

Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.

Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.
______________________________________________________________________